taryfa

kiedyś pytałeś się jak szacuje roczne zużycie cwu
widzę że 9 miesięcy marzec-listopad opędzluje na 900kwh i to z małym zapasem nawet [pewnie 95% to tanszy prąd]
grudzień, styczen, luty szacuje na 200kwh miesięcznie[czyli prawie 7kwh doba]  „SPRAWDZANIE STANU SYSTEMU
1. Aby włączyć tryb sprawdzania stanu systemu „STATUS”
(stan), naciśnij na 5 sekund przycisk .
2. Aby sprawdzić temperaturę wody na wlocie, temperaturę
w zasobniku, częstotliwość pracy sprężarki oraz historię
ewentualnych usterek, naciskaj przyciski lub .
• Aby wyłączyć tryb sprawdzania stanu systemu, naciśnij
przycisk .
• Po włączeniu trybu sprawdzania stanu systemu włącza
się sygnalizacja „STATUS” (stan).
• Trybu sprawdzania stanu nie można włączyć, jeżeli włączona
jest lampka sygnalizacja „SETTING” (ustawienia).”

czyli faktycznie wyłączyć połączenie z zewnętrznym termostatem i przejść na sterowanie ręczne, może tak zrobię, zadam 35-50C? i niech próbuje dociągnąć

zostawię włączony obwód w jednym pomieszczeniu i jak PC nię będzie załączać grzałki będę włączał pojedynczo kolejne obwody
razem wyjdzie na rok 1500 kwh cwu przy 6 m3 wody na cały dom miesięcznie.
może coś zaoszczędzimy jak uruchomimy zmywarkę.
z grzaniem domu czekam na tanszą taryfę

sterowanie

włączyłem sterownik do gniazdka i PC współpracuje ze sterownikiem (czyli ma osiągnąć 20C w pomieszczeniu), nie steruję teraz ręcznie Taka dywersyfikacja musi przynieść pożądane efekty Ale ja bym na jego miejscu odłączył w cholerę ten sterownik pokojowy bo on na razie niczemu nie służy i grzał 24h w automacie wysoką temperaturą zanim podłoga nie chwyci temperatury. W sterowanie można się bawić jak parametry domu są już stabilne, a teraz to tylko płacić i płakać i grzać oczywiście

ja tak robię uruchamiając pomy u klientów w takich okresach jak teraz i jeszcze chłodniejszych (no oczywiście we współpracy z klientem, bo nie siedzę u niego przez kilka dni)

nawet jak nagrzejesz powietrze w pomieszczeniach to poniżej 18’C na powrocie pompa się wyłączy

jak nie masz zamontowanego kup sobie termometr przylgowy z opaską i go zamontuj na rurze powrotnej do pompy – zaizoluj miejsce przylegania termometru do rury

jutro będzie hydraulik i posprawdza przepływy w podłogówce (może w czasie tego przestoju coś się zadziało?) jasne, że bedę grzał PC, tyle że najpierw muszę tak wygrzać posadzki, aby temp. powrotu  klimatyzacja Ursynów przekroczyła magiczną granicę poniżej której wyłącza się sprężarka

mam jeszcze pomysł (jak nie zadziała z wyłączaniem obiegów podłogówki), aby przełączyć PC z trybu HEAT na tryb TANK i spróbować nagrzać zasobnik wody, jeśli to pójdzie, znaczy że PC ok. i problem leży po stronie zimnej podłogi lub rozregulowanych lub zapowietrzonych (choć nie wyskoczył błąd na sterowniku, więc raczej odpada) obwodów

nastawa

historia u mnie wyglądała tak, aby co nieco rozjaśnić nt. wygrzewania posadzki:Tak się składa, że Altherma Daikina ma zupełnie niepodobnie. (Oczywiście można powiedzieć, że wszystkie pompy ciepła są do siebie podobne)
Altherma wejdzie w tryb PC (bez żadnych grzałek) jeśli na powrocie temp. przekroczy 18 stopni klimatyzacja Warszawa, a nastawa jest od 25 wzwyż. Tak więc do 25 na powrocie jest jeszcze bardzo daleko.
I to ją odróżnia od konkurencji. Jest to szczególnie ważne w ciepłych domach, z małym zapotrzebowaniem, gdzie praca 25/20 czy 28/23 (powrót poniżej 25) jest wystarczająca. Przy takich temperaturach mamy wtedy wysokie sprawności. Napisz jeszcze co zrobiłeś z tym sterownikiem pokojowym? Odłączony, załączony z powrotem? Bo jak na wyświetlaczu hydroboxu masz napis REMOTE i próbujesz sterować ręcznie to raczej nie pójdzie Spróbuj zresetować pompę do ustawień fabrycznych, ustaw temp 40-45st i spróbuj wtedy, bo skoro działało to przez dwa miesiące to i teraz powinno. W październiku też nie było zbyt ciepło.

PC została włączona na początku października (było dość ciepło, mam duże przeszklenia i podłogi od słońca szybko łapały ciepło) bez współpracy ze sterownikiem pokojowym i cały czas miała dążyć do temp. zasilania 35C i tak przez tydzień

następnie włączyłem sterownik pokojowy, zadałem 20C i sobie chodziła bez problemu przez miesiąc, aż przed długim weekendem ktoś (jakiś pracownik? nie wiem), wyłączył sterownik pokojowy (może potrzebne mu gniazdko) i nie załączył z powrotem

4 dni PC nie chodziła, na zewnątrz już dość chłodno, podłogi szybko się wyziębiły i teraz jest jak jest, PC nie chce wejść w tryb automatu (bez grzałki)

Zasilanie po ok. 30 minutach osiąga 20C, PC sprawdza, że powrót jest za niski i wyłącza sprężarkę a włącza grzałkę 3KW, która nie uciągnie 230m2 zimnych podłóg

tak jak pisałem wcześniej (za poradą kolegów z forum), wyłączyłem kilka obwodów podłogówki i będę czekał

temperatura

No nie chciałem tego pisać, ale u mnie instalator dokładnie tak zrobił, że ustawił temp na maxa i kazał tak grzać przez całą dobę żeby się „wygrzało” a dopiero potem regulować. Tylko, że ja mam ogrzewanie mieszane i na rurze od podłogówki jest zawór dławiący, który nie wpuści więcej niż 42st, a u kolegi jak ma 100% podłogówki może takiego zabezpieczenia nie być i te 55st poszłoby w podłogę. Ale jakie byłyby tego skutki uboczne to już nie wiembo popękana posadzka to na pewno Na samym poczatku.. moze i tak bedzie… ale czy nie powinno w miare szybko podniesc sie ponad 25*C przy 40*C na zasilaniu… i stabilnie sie zmniejszac.

Nie wiem jak HT Panasonica. HT D nie ma grzalek ale moze miec. A wiec z zalozenia grzalki nie biora udzialu w grzaniu zanim pewne temp beda osiagniete. Zarazem PC HT pracuja na innych temp. Z dT 5-10* ( w naszym przypadku gdzie ustawione jest teraz 8* ). Grzalek nie mam.

Czy pomysl z podniesieniem temp na zasilaniu do np 40*C – 45*C bedzie zly dla LT? I faktycznie niedobrze dla podlog?

z informacji, które uzyskałem w Panasonicu pompy T-cup i F tak mają
nie wiem czy np. HT taki algorytm mają, bo ich nie montuję, nie znam

panasonic ma b. wiele pomp, czy wczesniejsze pompy miały-mają podobny algorytm pracy nie wiem

poza tym Panasonic ma pewnie (?) na świecie ma większe portfolio, nie wiem nie znam,  klimatyzator.eu   a ty znasz?

rozumiem, że Twoja pompa pracuje inaczej – grzałka załączała-załącza się inaczej?
podziel się informacjami, będę mądrzejszy
Nie wiem jak P… czy PC nie reguluje dT po czesci pompka obiegowa? Czy dT mozna zapodac? Niestety ale nowy dom i niewygrzana posadzka. Ciepło „znika” w betonie. Widzę po tym jak grzejemy i czasami pompa stwierdzi, że brak zapotrzebowania i się wyłącza, temperatura szybko spada. Dom jest jeszcze mokry. A taki w budowie to w ogóle. Trzeba ciągle grzać. Ale kolega musi pokonać tą temperaturę graniczną… potem będzie ok. Trzymam kciuki.
Ale pisalem.. tylko rozwazam… bo podlogowki nie mam.

woda

W zeszłym roku kupiłem sobie działkę pod miastem z małym domkiem, w sam raz na letnie wyjazdy. Pakujemy dzieciaki i wyjeżdżamyteż mam właśnie tę pompę z wilo, co tu wyżej podano. u mnie sprawdza się bez zarzutu. nie ma żadnych zastrzeżeń, bezawaryjna, szybka, cicho chodzi co ważne, bo chyba by mnie żonka zamordowała jakbym zamontował coś hałaśliwego 😉 a tak na serio, sprzęt wilo wydaje się raczej niezłym, więc zakup powinien się Działka jest spora ponad 1ha, chce tam zrobić średniej wielkości ogródek z warzywami, może trochę drzewek owocowych bo nie ma to jak owoce zrywane prosto z drzewa na działce jest studnia zrobiona jeszcze przez poprzedniego właściciela, głębokość ok. 7-8 metrów, na oko trudno ocenić. Chce kupić jakąś pompę, bo z konewką chodzić nie będę i podlewać w celu dobrania odpowiedniej pompy do zaopatrzenia w wodę warto zwrócić uwagę nie tylko na głębokość studni ale przede wszystkim na poziom wody w studni. Ponieważ jednak głębokość studni oceniona została na max. 8 metrów stąd śmiało zakładam iż poziom wody będzie wyżej. W celu zapewnienia zasysania wody ze studni przy Pana potrzebach czyli głównie nawadnianie zieleni, zalecam zastosowaniem pompy samozasysającej ze zbiorniczkiem hydroforowym typu Wilo HWJ 202 ~1. Maksymalna wysokość pracy ze ssaniem dla pomp samozasyjących oceniana jest na ok. 8 metrów i wpływ na nią mają przede wszystkim warunki ułożenie rurociągu ssawnego. Stąd zalecam aby przewód ssawny ustawiony został w pozycji lekko wznoszącej w kierunku przyłącza pompy, oraz aby wyposażony został w zawór stopowy na dnie rurociągu (w studni). Dla dobrej eksploatacji i przede wszystkim dłuższej eksploatacji pompy zalecane jest zastosowanie filtra zgrubnego/ czy też kosza ssawnego tak aby pompa nie zaciągał ew. zanieczyszczeń które mogły by się zebrać w studni jak również np. żaby : ) Jeżeli lustro wody jest na 8m to nie bierz pompy ssawnej nie będzie miała słabego ciśnienia bo może da radę tyle że wydajność takiej pompy spada i to srogo. Lepiej głębinówkę.
Proponowana pompa to pozioma jednostopniowa pompa wirowa z dyfuzorem pozwalającym na opróżniania rurociągu ssawnego z powietrza (realizacje funkcji zasysania). Część hydrauliczna wraz z wirnikiem wykonana jest ze stali nierdzewnej, w celu uniknięcia korozji. Dodatkowo w celu zniwelowania ew. powstania skoku ciśnienia przy załączaniu pompy urządzenie wyposażone jest w zbiornik hydroforowych, który również pozwala na ograniczenia częstotliwości załączania i wyłączania pompy. Dlaczego nie chcesz z konewką chodzić? Mógłbyś się trochę pogimnastykować 😈 . Ja myślę, że to jest jak z internetem, kupujesz pakiet z prędkością 20 a i tak chodzi Ci 10, to samo masz z pompą. Lepiej wziąć mocniejszą niż potem płakać. Przede wszystkim trzeba rozróżnić głębokość studni od poziomu lustra wody. Dla pompy samozasysającej maksymalna wartość głębokości zaciągania wody wynosi ok. 8 metrów. Jeżeli mamy studnie o głębokości 8m to lustro wody powinna znajdować się wyżej np. na głębokości 4 metrów. Jeżeli przy studni o głębokości 8m mamy poziom wody na głębokości 8m to oznacz iż nie mamy wody w studni ; ).
Tak na poważnie to w warunkach domowych gdzie mamy studni kopaną na głębokość ok. 8 metrów to lustro wody musi się znajdować znacznie wyżej tak, usuwanie awarii rur kamionkowych aby zapewnić jeszcze pewną retencję studni podczas poboru wody.
Takie małe hydrofory jak HWJ 202 generując ciśnienie tłoczenie maksymalnie 3,5 bar. Więc jeżeli ma Pan lutro wody powiedzmy na głębokość 2-4 metrów, rurociąg ułożony wznosząco w kierunku przyłącza pompy, pompa zassie wodę ze studni. Jeszcze jedne warunek zarówno pompa jak i rurociąg ssawny musza zostać napełnione wodą, tj. zalane, stąd zalecam zastosowanie zaworu stopowe na dnie rurociągu ssawnego.
W drugą stronę, pompa jest po to, aby przetransportować wodę z jednego poziomu do drugie, w tym celu musi wytworzyć odpowiednie ciśnienie, skoro już wiem że wodę zassie to teraz musi ją przetłoczyć dalej do punktów czerpalnych. Dla optymalnego przepływu rzędy 1,5 m3/h pompa wytworzy ciśnienie ok. 2,5 bara, czyli podniesie wodę do wysokość 25 metrów. Załóżmy warunki:
– wysokość geometryczna od pompy do najwyżej usytuowanego odbiornika wynosi 5m,
– ciśnienie na wyjściu z odbiornika ok. 1 bar = 10
– straty na długości rurociągu ok. 5 metrów
W sumie mamy wymagane ciśnieniu za pompą wynoszące 20 metrów, więc pompa pracuje z zapasem ciśnienia. W celu uniknięcia skoków ciśnienia przy załączaniu pompy, urządzenie wyposażone jest w zbiornik przeponowy o pojemności 20l, stabilizujący ciśnienia w instalacji oraz ograniczający ilość załączeń pompy.
Są to dość wygodne do montażu urządzenie przez uruchomieniem konieczne jest jednak wstępne zalanie pomp aby nie pracowała na sucho

podłączenie

odwiedzić lokalne hurtownie i zobaczyć czy mają cały asortyment. Rury, kolanka, mijanki, przejścia na gwint pod zaworki (baterie) itd. Instalacje zgrzewane wiele lat temu do teraz mają się dobrze, ten system się sprawdza. Jeśli tak to nic straconego bo rurociągi wodne są wykonywane też z materiału PE. A co zwolennik wykonywania instalacji z miedzi o kosztach i lutowaniu rur. Choć to drugie można wykluczyć przez stosowanie kształtek zaciskowych choć te nie dają takiej pewności i trwałości jak lut twardy czy miękki a w przypadku tego pierwszego kamień może się osadzać w miejscu gdzie cyna wylała się wewnątrz rury.  Muszę się zgodzić, że koszt wykonania instalacji z miedzi jest wyższy, mimo wszystko warto zainwestować w miedź. W tym przypadku trzeba mocno brać pod uwagę trwałość i długowieczność jaką charakteryzuje się miedź. a tak bardziej poważnie każdy materiał ma swoje wady i zalety, zasada jest jedna, jak robić instalację to jednolitą
nie mieszać: kawałek z miedzi, kawałek z PP, a jeszcze innym pex itd, to się napewno źle skończy
Równie dobrze można stwierdzić że lepiej zrobić z nierdzewki.Na instalacjach aluminiowych PEX koszt rur jest stosunkowo niski, można zaoszczędzić na kolankach, ale wszystkie złącza zaciskane już trochę kosztują. Miedź jest najdroższa i wcale nie taka rewelacyjna, tego nie polecam. W przypadku wykonywania instalacji wodnej w domu warto zainwestować w rury z miedzi. Przede wszystkim na tle rur z tworzyw sztucznych wyróżniają się dużo większą higienicznością, nie wydzielają żadnych szkodliwych substancji. Ponad to miedź nie wpływa na zapach ani smak wody przepływającej przez instalację.  Wybór rodzaju rur instalacyjnych jest ważny. Można się wahać , czy kupić rury miedziane ,czy też ze stali nierdzewnej,kwasoodpornej. Miedź jest bardzo droga ,niestety. W bth import stal zaproponowali mi tańsze a równie dobre rury ze stali. Taki jest teraz wybór producentów,że trudno się zdecydować ,więc zdałem się na firmę,którą polecił mi znajomy.Jest dobrze.

rura

Jesli miedziane to musisz miec badanie wody – nie do kazdej wody mozna je uzyc (dokladne dane sa na stronach producentow rur – wazny jest odczyn wody i stezenie rozpuszconego CO2). Nie kupowac chinszczyzny bo to badziewie nie majace wiele wspolnego z miedzia o wymaganym normami skladzie chemicznym (chinszczyzna ma zbyt duza ilosc zanieczyszczen, i zanizone grubosci scianek).ydaje mi się, że nie ma jakiś szczególnych wskazań aby używać rur miedzianych jako tych najlepszych…te z tworzyw wyadają się bardziej zaawansowane technologicznie. Hydraulik w rozmowie ze mną powiedział tak : miedziane są droższe ale kolanka to tych z tworzyw są takie drogie że cena wyjdzie na taką samą.

Z tworzyw mozesz uzyc HEPWORTH – jest to system z polibutylenu, dosc drogi ale bardzo latwy w montazu, PEX/AL/PEX tylko markowe np. Comap, Wavin, Kisan (laczone na zlaczki zaprasowywane – ksztalt (profil) szczek zaciskowych musi pasowac do uzytego systemu, zlaczki powinny byc tego zamego producenta co rury.
PP zgrzewane np. aquatherm, ekoplastik – tez zlaczki powinny byc tego zamego producenta co rury.

Wymog zeby zlaczki byly tego samego producenta co rury wynika z warunkow gwarancji, a w systemach zaciskanych tez wynika z wymiarow rur i zlaczek.Wszystko zależy od zasobności portfela. Kolego powyżej napisał ci w kolejności wg cen za materiał. Miedz – b.droga, plastik na zacisk – rury nie są drogie ale kształtki już tak no i dodatkowo trzeba mieć do każdego systemu inne szczęki zaciskowe ale to zmartwienie wykonawcy (często gwarancją objęte są instalacje wykonane przez przeszkolonych w danym systemie instalatorów), plastik na zgrzew tanie rury tanie kształtki tanie narzędzia. Oczywiście zabieraj na wszystko faktury w razie reklamacji lub niekompetencji wykonawcy masz prawo domagać się reklamacji i odszkodowania.

Nie kupowac produktow chinskich czy tureckich – jest to badziewie niespelniajacer jakichkolwiek normRozumiem i dzięki za rady…cały czas jednak zastanawiam się czy moglibyście napisać jakie rury Wy teraz byście wybrali, gdybyście kładni instalacje dla siebie…nie patrząc na portfel ale na jakość materiału, funkcjonalność,itp. Hydraulika mam tak na 98% z prawdziwego zdarzenia, ze sprzętem i doswiadczeniem

Przy montazu przestrzegac instrukcji producenta, nalezy pamietac o tym, ze rury z tworzyw sztucznych maja duza rozszerzalnosc cieplna i sposob ulozenia instalacji musi to uwzgledniac.
Wiekszosc systemow ma instrukcje montazu dostepne na stronach producentow.Zaletami rur na zacisk lub miedzianych jest niewielka ich średnica zewnętrzna rury na zgrzew grubsze i to sporo ale jednocześnie trudniej je uszkodzić niż te na zacisk. Osobiście wybrałbym na zgrzew i takich instalacji też montuję najwięcej.

Podejscia pod baterie warto wykonac kolankami mosieznymi z lapkami mocowanymi do sciany, do tego kolanka dopiero wkrecic zlaczke przejsciowa na system tworzywowy – dotyczy systemow z ksztaltkami gwintowymi z tworzywa. Kolanko mosiezna ma wieksza wytrzymalosc niz tworzywowe i jest miejsze ryzyko awarii z powodu np. uderzenia w baterie scienna czy szarpniecia za ta baterie np w  wypompowywanie wody wyniku poslizgniecia sie w kabinie prysznicowej. (znam przypadek wyrwania takiej baterii gdyz plastikowe lapki kolanek z tworzywa sie urwaly jak klient sie posliznal w kabinie i odruchowo chwycil sie baterii).

Kazdy koniec podejscia typu wypust pod baterie musi byc przytwierdzony do sciany odpowednimi kolkami rozporowymi dobranymi do materialu sciany.

budowa

Warto się zastanowić, czy nie zrezygnować z niektórych proponowanych w projekcie rozwiązań lub zamienić je na tańsze lub tylko pozornie droższe.
1. Jak w przytoczonym w poście powyżej przykładzie z długą płytą stropową zamiast słupa, czasami opłaca się na coś wydać więcej pieniędzy, bo może się okazać w ogólnym rozliczeniu, że jest to tańsze, o efekcie wizualnym już nie wspominając
2. Podobną sytuację miałam ze słupem zewnętrznym mającym podpierać zadaszenie nad wejściem (taras poddasza). Jego fundament był kilka metrów niżej, więc już na etapie projektu kazałam go zlikwidować, a nadwieszenie jest zazbrojone jak balkon.
3. Wybór stropu może przynieść oszczędności lub wydatki.
Mam położony strop z płyt kanałowych, które po zaszpachlowaniu od dołu zamków można tak zostawić (w stylu industrial) lub pociągnąć wyłącznie gładzią. Ich cena + wieńce + robocizna + dźwig, jest porównywalna ze stropem monolitycznym wylewanym na budowie, ale przynajmniej bez strachu o jakość wykonania (warto zrobić własne wyliczenia dla konkretnego domu/lokalizacji). Jego ułożenie to tylko 4 godziny (+ zazbrojenie i wylanie wieńców) i możemy go obciążać paletami pustaków. W kanałach można poprowadzić instalacje elektryczne, WM, odkurzacza centralnego itp.
Jeszcze ładniejszą, gładsza powierzchnię ma strop filigran (moim zdaniem szkoda go nawet malować), jednak dodatkowo wymaga wylania nadbetonu.

Na etapie projektu można sporo grosza przyoszczędzić,bez pogorszenia funkcjonalnosci czy też komfortu życia a wbrew pozorom,mozna ten komfort zycia polepszyć za mniejszą kasę niż gdybyśmy budowali wg projektu.

Po pierwsze,system grzewczy bezobsługowy,gdzie nie jest konieczne wybudowanie czy posiadanie osobnego pomieszczenia na kocioł zwany kotłownią i na etapie wyboru projektu mozna wybrać projekt z jak najmniejszym pomieszczeniem rzędu 2-3m2 lub na etapie adaptacji można „kotłownię” projektową przerobić na pomieszczenie uzytkowe a wkleić gdzieć we wnękę nasze urządzenie grzewcze bezobsługowe,które potrzebuej dosłownie 1m*1m powierzchi.Mamy zaoszczedzoną kasę na rezygnacji z kotllowni a tym samym komfort zycia nam się polepszy bo przechodzimy z paliwa stalego na bezobsługowe ogrzewanie.

Po drugie,mając ogrzewanie bezobsługowe,rezygnujemy na etapie adaptacji z postawienia kominó bo do niczego nam nie będą potrzebne,jeśli ktoś nie planuje kominka to z dachu nie będzie wystawał żaden komin.Kolejna kasa zaoszczędzona.

Po trzecie,ściana,mozemy w dowolnej chwili zamienić materiał na ściany konstrukcyjne na najtańsze na rynku(różnice w cenie m2 są spore) a za to albo pozostawimy współczynnik przenikania ciepła jak w projekcie czym oszczedzamy na m2 ścian lub te oszczedzności przeznaczamy na pogrubienie izolacji czym zyskujemy komfort niższej ekslpoatacji domu w przyszłosci.

Po czwarte,strop,w parterówkach,jeśli jest strop lany,możemy go zmienić na strop drewniany tańszy zdecydowanie.

Po piate,fundamenty,warto przeliczyć czy płyta fundamentowa nie wyjdzie nam taniej niż tradycyjny fundament a tym samym zyskujemy komfort zycia po raz kolejny likwidując calkowicie mostki termiczne do gruntu.
Stropy gęstożebrowe nie obejdą się bez tynkowania lub podwieszanych sufitów, i jeśli takie planujesz, bo chcesz w nich ukryć oprawy oświetleniowe czy kanały WM, to możesz ten strop brać pod uwagę, w innym wypadku szkoda kasy (ale tu też warto zrobić wyliczenia dla konkretnego domu w konkretnej lokalizacji).
Decyzję co do wyboru stropu warto podjąć przed udaniem sie do architekta lub podczas trawania prac nad projektem koncepcyjnym.
A przed wyborem stropu należało by zrobić sobie tabelkę z wadami i zaletami danego rozwiązania.
4. Ważny jest też wybór materiału na ściany, czy w ogóle systemu budowy. Może to być jak u murowanie bez wody, lub też zamówienie domu z prefabrykatów.
Byłam kiedyś na budowie domu z płyt keramzytobetonowych, dotykałam tych ścian – wystarczy przeciągnąć tylko gładzią lub wytapetować Otwory na puszki i przewody robią od razu w fabryce, więc to też obniża koszty pracy instalatora.
5. Na swojej budowie dla piwnicy wybraliśmy ściany żelbetowe wylewane w szalunkach systemowych nie tylko z powodów konstrukcyjnych i technicznych (beton wodoodporny), ale też dlatego, żeby ich później nie tynkować (piwnica przeznaczona także na rekreację).

projekt

Bardzo mi się podoba – spójność wymiarów elementów materiałow (bloczków, pustaków) i wymiarów domu. Szkoda, że nie zwróciłam na to wcześniej uwagi.
Np. w łazience można rozrysować wszystko w skali np. 1:10 tak, żeby było jak najmniej cięcia płytek (czasem wystarczy minimalnie zmienić grubość fugi lub wprowadzić jakiś dekor).
Ale podstawa to:
-lokalizacja
– elastyczność projektu – możliwość zmian układu i wielkości pomieszczeń w przyszłości
– prostota
– nie zmienianie projektu w trakcie. projekt wbrew pozorom to podstawa i lepiej wykonywać go miesiąc dłużej a dobrze niż w pośpiechu i później się męczyć na budowie. W budownictwie jednorodzinnym w sposób nagminny pomija się projekty wykonawcze, a tego typu opracowania pomagają zaoszczędzić spore sumy…

Projekt wykonawczy nie zawsze pozwala zaoszczędzić.
Jeśli konstruktor przyjmie w swoich wyliczeniach duży „wspólczynnik strachu”, i zbrojenie dla domu jednorodzinnego zrobi jak dla kilkupiętrowego bloku(niedaleko mam przykład takiego domu), to w projekcie wykonawczym będzie to tylko powielone, tyle że z dodatkowymi rysunkami i opisami.
Projekt wykonawczy może być wart swej ceny, gdy budowany dom jest nietypowy np. w konstrukcji.
W przypadku budowy tradycyjnego, prostego domu (jakich wiele) zwykła ekipa budowlana powinna dać sobie radę i bez projektu wykonawczego.

Moim zdaniem oszczędności należy już szukać przy wyborze architekta/konstruktora.
I nie chodzi tu wcale o tego, który zaśpiewa najniższą cenę za projekt, ale o tego, który potrafi zaprojektować dom tani w budowie i eksploatacji, a do tego spełniający wymagania inwestora.
Po własnych przejściach z projektem uważam, że wybierając biuro projektowe, lepiej skupić się na tych, które nie korzystają z pomocy zewnętrznej firmy kostruktorskiej, przyłacza wody  tylko sami zatrudniają własnego konstruktora. Wówczas zaoszczędzimy nie tylko czas, ale też i nerwy, gdyż przy wszelkich propozycjach rozwiązań od razu możemy się dowiedzieć, czy to jest pomysł łatwo i tanio wyoknalny, czy niekoniecznie. Nasze uwagi od razu przekazujemy obu osobom: architektowi i konstruktorowi, więc mamy pewność, że obaj będą wiedzieli o co nam chodzi. No i przy jakichś poślizgach
w terminie, nie będą mogli winy zrzucać jeden na drugiego

Co do piwnicy, to w niektórych przypadkach jej budowa będzie bardziej opłacalna niż zasypanie fundamentów, (np. działka ze spadkiem, gdzie ściany fundamentowe czasami mają po 2 metry).
Może niekoniecznie będzie to jakaś oszczędność finansowa na etapie budowy piwnicy (gdy doliczymy strop i schody), ale piwnica na działce ze spadkiem, przewidziana już na etapie projektu, pozwoli na budowa przykanalików  odciążenie pozostałych kondygnacji z funkcji pomocniczych (np. kotłownia, pralnia i suszarnia, niekiedy także garaż) lub rekreacyjnych (pokój telewizyjny czy hobby).

Poza tym zgadzam się ze wszystkim, co już zostało wcześniej napisane jak:
– prosta bryła bez ryzalitów i balkonów
– nieskomplikowany dach bez lukarn
– jak najmniej ścian nośych wewnątrz, aby w razie potrzeby można było zmienić rozkład pomieszczeń
– mała ilość kominów (jeśli już muszą być)
– w miarę możliwości kuchnia, łazienka i kotłownia/pomieszczenie gospodarcze obok siebie
– zamiana części okien na fixy (szczelniejsze i tańsze)
– jeśli tradycyjne fundamenty, to lepiej zagłebić je w ziemi niż później obsypywać (dodatkowe kilka godzin pracy koparki jest tańsze niż zakup kilku ciężarówek ziemi + praca przy obsypywaniu +). Zazwyczaj lepszy jest taras ziemny na poziomie ogrodu (bez dodatkowych schodów), niż taras-scena na widoku sąsiadów.
– tarasu przy domu lepiej ni planować wylewanego, osadzonego na fundamencie. Lepszy i tańszy będzie taras ziemny (do wyboru mamy płyty ogrodowe, kostkę lub drewno czy kompozyt na legarach), który w razie potrzeby możemy bez problemu powiększyć lub zmienić kształt.
– warto dostosować dom do konkretnego systemu stropowego (u mnie płyty kanałowe w większości o długości do 6m (tańsze) i jedna droższa bo powyżej 6m (7,2m, ale dzięki niej mogliśmy zrezygnować ze szpecących wnętrze kawałka podciągu i słupa)

 

rozwój

Nie jestem ekonomista, czego zaluje, ale trudno nie byc sceptycznym czytajac ten szkic planu rozwoju. Uzywam przymiotnika „sceptyczny” z pewna przykroscia. Plan wicepremiera Morawieckiego jest , na tle ostatnich decyzji i zachowan rzadu PiS, czyms pozytywnym. Dlatego wydaje mi sie tworem indywidualnym czlowieka majacego wizje dynamicznego rozwoju naszej gospodarki zakladajacym udzial kapitalu UE, elastycznosc resortow, sprawna, ale nie niszczaca male firmy polityka fiskalna. Swietnie. Ale jak to sie ma do zachowan rzadu wobes Unii czy ekonomicznych decyzji, ktore wydaja sie na wyrost w stosunku do mozliwosci budzetu? Trzymam kciuki za pomyslnosc , choc PiS nie lubie i nie wierze w kwalifikacje tej ekipy. Obawiam sie, ze zabraknie odpowiednich wspolpracownikow. Mój plan, zwyklego rzemieślnika od 30 lat pracujacego na swoim, od 25 lat eksportera jest tak :
-zlikwidować wszystkie przywileje
-zacząć likwidować górnictwo węgla kamiennego
-opodatkować Kosciół
-wprowadzić jedna stawke VAT na wszystko
-obniżyc koszty pracy
-nie wtrącac sie do gospodarki
W cuda p. Morawieckiego nie wierzę.

Morawiecki nie zdaje sobie sprawy, że warunkiem koniecznym, ale niestety niewystarczającym, żeby się liczyć gospodarczo na świecie jest wprowadzenie Euro. To Euro może wymusić eksport i innowacje. Widzi to już Litwa i Słowacja, które kartofle i inną żywność mogą taniej kupić w Polsce i są w ten sposób zmuszone do produkowania bardziej wyrafinowanych towarów, żeby je sprzedać i zarobić np. w Polsce. I odwrotnie. Jeśli kartofle i jabłka można z zyskiem sprzedawać na całym świecie to po cholerę bawić się w IV rewolucję technologiczną.
Mając Euro można oczywiście przy nieodpowiedzialnej gospodarce także zbankrutować (Grecja).
Bez Euro w Polsce można jedynie wegetować zamieniając się powoli w skansen technologiczno-gospodarczy i to czeka Polskę w  escape room najbliższych latach.

Twoja reklama w tym miejscu!